egidapng 4  Przejdź na stronę Uniwersytetu Śląskiego    
teraz gra: Ładowanie...

 

Józef Szewczyk był czołowym defensorem I ligi lat 70. i 80. Walczący do samego końca był idolem poznańskiej publiczności, a także ważnym elementem w układance Jerzego Kopy i Wojciecha Łazarka. Grający z odwróconą "3" był mistrzem w swoim fachu i nie tylko piłkarskim, bo z wykształcenia był walcownikiem. Kariera świetnego zawodnika została przerwana przez chorobę, która stała się jego przyczyną śmierci.

Józef Szewczyk - jeden z czołowych defensorów I ligi początku lat 80. fot: Poznańska Wiki - Fandom

 

Zmiany otoczenia


Józef Szewczyk urodził się w Turowie na Dolnym Śląsku, jednak z rodziną po jakimś czasie przeprowadził się do Krakowa. W byłej stolicy Polski stawiał pierwsze piłkarskie kroki w klubach Wanda i Hutnik Kraków. Był jednym z najzdolniejszych juniorów krakowskiego Hutnika, którego opuścił na dwa lata ze względu na służbę wojskową.
Od 1970 do 1972 r. grał w Śląsku Wrocław. Po zakończeniu służby powrócił do Hutnika z którym walczył o awans do I ligi (ówczesna Ekstraklasa). Ostatecznie nie udało mu się awansować na najwyższy szczebel rozgrywkowy - w barażach Hutnik uległ Odrze Opole 0:2. Mimo to Szewczyk był liderem środka pola krakowskiego klubu. Ambitny, walczący do końca i ciężko pracujący piłkarz chciał osiągnąć więcej niż grać w II lidze. W tym celu w 1974 r. zamienił Kraków na Poznań. W Poznaniu szybko wywalczył miejsce w pierwszym składzie Janusza Pekowskiego. Z każdym kolejnym sezonem rozwijał się i grał co raz więcej. Lech w tym okresie był średniakiem ligi, jednak nikt nie spodziewał się, że Szewczyk i jego koledzy w sezonie 1976/1977 będą walczyć o przetrwanie w I lidze.

 

 

Lech Poznań w sezonie 1975/1976, kiedy Szewczyk strzelił 5 bramek w 27 meczach. Piłkarz stoi 4 od lewej, fot:Klub Kolekcjonera

 

Powrót do żywych


Kopa objął Lecha, gdy ten był ostatnią drużyną I ligi, a klub po 11 kolejkach miał 2 pkt. Trener przesunął Szewczyka do defensywy, gdzie "osiadł" się na stałe. Metody treningowe i psychologiczne Kopy pozwoliły podnieść się Lechowi i utrzymać w lidze, a także dotrzeć do półfinału Pucharu Ligi i 1/8 Pucharu Polski.
Rosnąca forma sprawiła, że stał się jednym z ulubieńców kibiców poznańskiego klubu. Na boisku świetnie rozumiał się z kolegami - zwłaszcza z Teodorem Napierałą. Obaj zawodnicy z czasem zostali przyjaciółmi nie tylko na murawie.

Jedyny raz


Dobra gra w Kolejorzu została zauważona przez Jacka Gmocha i Szewczyk dostał szansę zagrania w reprezentacji. Spotkanie z Grecją było sprawdzianem przed mundialem 1978 w Argentynie.
Kwietniowe starcie rozegrane w Poznaniu skończyło się zwycięstwem biało-czerwonych 5:2, a Szewczyk zagrał całe zawody. Oprócz tego zebrał dobre oceny i był jednym z najlepszych graczy na boisku. Zawodnik Lecha zagrał obok m.in. Adama Nawałki, Kazimierza Deyny i Zbigniewa Bońka. Dla Szewczyka był to jedyny mecz w kadrze.

 

Szewczyk w trakcie meczu Polska - Grecja fot: Łączy Nas Piłka

Przyjście Łazarka i pierwsze mistrzostwo


Wojciech Łazarek w 1980 r. zastąpił Romana Łosia na stanowisku trenera Lecha Poznań. Zmiana szkoleniowca przyniosła duże korzyści nie tylko dla piłkarza. Łazarek wykorzystywał potencjał drużyny, która zdobyła pierwsze trofea - mistrzostwo i puchar kraju. Ukształtowanie jej zajęło dwa lata.
Trener decydował, który piłkarz nadaje się do drużyny. Wprowadził rygor treningowy i kontrolę tego, co zawodnicy robią w wolnej chwili. Organizowano dodatkowe treningi "dla chętnych", w których piłkarze musieli brać udział jeśli chcieli znaleźć się w kadrze meczowej. Do Poznania ściągnięto Mirosława Okońskiego i Janusza Kupcewicza - liderów środka pola Kolejorza. Dla Okońskiego był to powrót do klubu po obowiązkowej służbie wojskowej w Legii Warszawa. Lech w sezonie 1982/1983 odniósł siedem ligowych porażek. Największa miała miejsce w Krakowie z Wisłą - liderujący Kolejorz przegrał z zespołem spod Wawelu aż 0:6. Pierwsze miejsce w lidze zostało utracone na rzecz Widzewa Łódź. Tak szybko, jak Lech stracił lidera, tak szybko go odzyskał - w następnym meczu wygrał z Legią, a Widzew przegrał z chorzowskim Ruchem. W ostatnich 3 kolejkach sezonu Lech zgarnął komplet punktów i świętował zdobycie pierwszego Mistrzostwa Polski.
Józef Szewczyk w sezonie 1982/1983 wystąpił w 28 spotkaniach i należał do liderów Lecha. Był to jego przedostatni sezon w zespole, którym grał. Nikt nie przepuszczał, że we wrześniu 1983 r. zakończy karierę i nie odegra większej roli w zdobyciu podwójnej korony. Tym bardziej, że znajdował się w szczytowej formie i nikt nie wyobrażał sobie defensywy bez niego.

 

Józef Szewczyk (stoi trzeci od lewej strony) był kluczowym elementem układanki Wojciecha Łazarka fot: gol24.pl

 

Choroba


Szewczyk w trakcie rewanżowego meczu pucharowego z Athletic Bilbao popełniał błędy - nie był w stanie obliczyć toru piłki, miał problemy z jej wybiciem. Obrońca, który był pewnym punktem defensywy Lecha zamiast przecinać dośrodkowania to mijał się z nimi. Po przegranym meczu 0:4 Wojciech Łazarek nie krył frustracji. Podczas wymiany zdań piłkarz powiedział, że światło lamp przy San Mames go oślepiały, a nawet bolały go oczy. Łazarek od razu wiedział, że coś jest na rzeczy. Problemy ze wzrokiem i bóle głowy nasilały się. W końcu obrońcę wysłano do okulisty, a następnie do onkologa, który wykrył czerniaka gałki ocznej. Z powodu choroby Szewczyk już nigdy więcej w Lechu nie wystąpił. Zakończył karierę pod koniec września 1983 r. Mimo amputacji oka rak szybko się rozprzestrzeniał.


Rozbrat z Lechem i choroba wstrząsnęły Szewczykiem. Koledzy z boiska wspierali go i chcieli mu pomóc z nowotworem. Jednak to czerniak gałki ocznej wygrał i obrońca zmarł w wieku 39 lat - 19.05.1989 r.
Jeden z jego kolegów twierdzi, że choroba zaczęła się wcześniej od zderzenia z głową innego zawodnika w trakcie meczu ligowego. Jednak Szewczyk wszystko ukrywał aż do meczu w Hiszpanii, po którym w trakcie wymiany zdań z Łazarkiem wykrzyczał, że nic nie widzi.
Po zakończeniu kariery w Lechu grał w klubach okręgowych m.in. w oldboyach Lecha. Sam Józef twierdził, że utrzymywał się też z pracy taksówkarza.

 

Autor: Jan Wlekliński

 

facebook

Spotify

Ramówka

Poniedziałek

08:00 - Radioranek
10:00 - Studenckie Granie
13:00 - Kopalnia Wiedzy
14:00 - Co słychać?
15:00 - Pełna Kulturka
16:00 - Przystanek: Strefa Kultury
17:00 - Druga Zmiana
18:00 - V Kwarta
19:00 - Wieczorne Larmo
20:00 - Muzyczny Gabinet Dr. Boba
22:00 - Studenckie Granie
Wtorek

08:00 - Radioranek
10:00 - Studenckie Granie
13:00 - Kopalnia Wiedzy
14:00 - Pełna Kulturka
16:00 - Przystanek: Strefa Kultury
17:00 - Druga Zmiana
18:00 - V Kwarta
19:00 - Wieczorne Larmo
20:00 - Abstrakt
22:00 - Studenckie Granie
Środa


08:00 - Radioranek
10:00 - Studenckie Granie
13:00 - Kopalnia Wiedzy
14:00 - A pamiętasz jak?
15:00 - Pełna Kulturka
16:00 - Przystanek: Strefa Kultury
17:00 - Druga Zmiana
18:00 - V Kwarta
19:00 - Chory na życie
20:00 - Lista Przebojów
22:00 - Studenckie Granie
Czwartek


08:00 - Radioranek
10:00 - Studenckie Granie
13:00 - Kopalnia Wiedzy
14:00 - Pełna Kulturka
16:00 - Przystanek: Strefa Kultury
17:00 - Druga Zmiana
18:00 - V Kwarta
19:00 - Wieczorne Larmo
20:00 - (Nie) pytaj o Polskę
21:00 - Winylowe Pole
23:00 - Studenckie Granie
Piątek

08:00 - Radioranek
10:00 - Studenckie Granie
13:00 - Kopalnia Wiedzy
14:00 - Pełna Kulturka
16:00 - Przystanek: Strefa Kultury
17:00 - Druga Zmiana
18:00 - Wieczorne Larmo
19:00 - V Kwarta
20:00 - Nocne anomalie
22:00 - Studenckie Granie
Sobota
08:00 - Radioranek
10:00 - Pełna Kulturka
12:00 - Podcasty Egidy
14:00 - Druga Zmiana
15:00 - V Kwarta
16:00 - Podcasty Egidy
18:00 - Przystanek: Strefa Kultury
19:00 - Wieczorne Larmo
20:00 - Studenckie Granie
Niedziela
08:00 - Radioranek
10:00 - Pełna Kulturka
12:00 - Podcasty Egidy
14:00 - Druga Zmiana
15:00 - V Kwarta
16:00 - Podcasty Egidy
18:00 - Przystanek: Strefa Kultury
19:00 - Wieczorne Larmo
20:00 - Studenckie Granie